zobacz:  przerywnik.pl   autogielda.pl   e.autogielda.pl

Środa, 25 Listopada 2020, Imieniny obchodzą: Katarzyna, Erazm, Klemens

ds

NAPISZ DO ODJAZD-u

Napisz do nas - w każdej sprawie związanej z motoryzacją

reklama@autogielda.pl

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

Motocyklowa uzurpacja

Przemek Jurek


Wydawałoby się, że możliwość wejścia w posiadanie jakiegoś pojazdu jest najściślej uzależniona od zdolności kredytowej zainteresowanego nim delikwenta. No właśnie: wydawałoby się. Kupić można co prawda wszystko, owszem, life is brutal, ale nie wszystko stworzono specjalnie dla nas. Nawet jeśli kasy mamy jak lodu. W prawdziwym świecie, tym, w którym żyjemy, równoległym do kolorowych i złudnych obrazków z reklam i billboardów, liczy się również coś takiego jak wiarygodność. I tu pieniądze nie mają zupełnie nic do rzeczy.

Do tych ponurych wniosków doszedłem po niedawnej wizycie mojego kolegi, niejakiego Roberta. Kolega przez dłuższą chwilę omawiał bieżącą sytuację polityczną, potem duszkiem wypił herbatę, pożarł ciasto i na koniec, wzdychając studziennie, wydusił:

- Mój ojciec kupił sobie hondę shadow.

- O, fajnie - powiedziałem.

- Fajnie? Tragicznie raczej - sprostował Robert, a w związku z tym, że na takie dictum odrobinę się zdziwiłem, przystąpił do wyjaśniania.

Nie chodziło mu wcale o to, że honda shadow jego pięćdziesięcioletniego (z hakiem) ojca jest kolejnym, dobitnym i lśniącym od chromu dowodem na to, że przed kryzysem wieku średniego żaden mężczyzna nie jest w stanie uciec dalej niż do garażu. Robert najbardziej ubolewał nad faktem, że jego stary nigdy wcześniej nie interesował się motocyklami i że zakup tak efektownego choppera był zwyczajnie nieuprawniony.

- Biologia biologią, kryzys kryzysem, ale niechby chociaż miał za młodu komara. Niechby simsona miał albo jawę. Wtedy co innego. Ale nie, nie miał. Nigdy nawet nie jechał wueską. Przecież ktoś taki nie powinien w ogóle zbliżać się do hondy shadow. On po prostu na nią nie zasługuje. Kasa to przecież nie wszystko.

Z tym ostatnim zdaniem nie mogłem się nie zgodzić. Po głębokim namyśle zgodziłem się również całością wywodu Roberta. Biologia biologią, kryzys kryzysem, ale w sytuacji, kiedy człowiek dochrapał się wreszcie jakichś pieniędzy, trzeba mocno uważać, by nie dać się ponieść fantazji. Najważniejsza jest konsekwencja i szlachetna prostota naszych intencji. Nie możemy nagle powiedzieć sobie: zawsze marzyłem o tym czy owym, i po prostu pójść i sobie to kupić. A już szczególnie w przypadkach związanych z motoryzacją. Samochód to nasz drugi dom, ale motor - to nasza druga skóra. Zwykły facet, który nigdy nie rozebrał na części pierwsze silnika od junaka, na nowiutkim chopperze już z daleka będzie wyglądał jak przebieraniec. Fachowcy go rozpoznają. Nie podadzą ręki. Odwrócą głowę. Spluną ukradkiem, uśmiechną się z pobłażaniem, a w mniej sprzyjających okolicznościach po prostu nakładą po mordzie i tyle.

Tak jest. Robert miał rację. A teraz wytnę sobie ten felieton i jeśli kiedyś zapragnę kupić sobie harleya, przeczytam tę zżółkłą już wtedy kartkę, usiądę, uspokoję się i podziękuję opatrzności za to, że i tak mnie na szczęście na niego nie stać.

SZUKAJ

NASZE GAZETY

OGŁOSZENIA


 

NASZE SERWISY

Autogielda  Odjazd  M2 Planeta zwierząt  Erotyka

Redakcja: raklama@autogielda.pl

Copyright © 2008 Autogielda - M. MAJSKI, J. STYRNA - SPÓŁKA JAWNA